niedziela, 9 października 2016

Fajny makaron.

Fajny makaron bo fajny i delikatny. Nie ma się co silić na poetyckie wzniosłe opisy, bo raz, że nie 
potrafię a dwa, że to tylko makaron penne z sosem śmietanowym i pieczarkami. Ale dobry jest, zatem do dzieła.

Skład:

  • pieczarki
  • jogurt naturalny i śmietana 18%
  • oliwa
  • trochę posiekanej cebuli
  • 2 ząbki czosnku
  • trochę soli i pieprzu i ziół prowansalskich


Opcjonalnie, ale warto:

  • szczypta suszonych warzyw do smaku - ale suszonych warzyw a nie jakichś mieszanek z glutaminianami i innymi świństwami"
  • trochę ciepłej wody
  • natka pietruszki
  • odrobina tartego sera, np grana padano, lub cokolwiek, co się nawinie. 


Przygotowanie. 
Pieczarki kroimy dość grubo, cebulkę w kostkę i tak samo czosnek.
Rozgrzewamy oliwę z oliwek na patelni aż zacznie lekko dymić i wrzucamy pieczarki aby je usmażyć.

sobota, 21 listopada 2015

Pizza z patelni - każdy może zrobić swój ideał.

Witam wszystkich. Dzisiaj zainspirowany pewnym ciekawym filmem na youtube postanowiłem zrobić pizzę z patelni. Nie ma w tym nic prześmiewczego, zupełna powaga sytuacji i efekt, który zadowoli każdego amatora domowej pizzy.
Już od jakiegoś czasu nosiłem się z zamiarem poeksperymentowania i w końcu przyszedł na to odpowiedni czas i miejsce.  Zobaczymy czy nowy sposób pieczenia będzie lepszy niż do tej pory.

Potrzebujemy:
- dobrej patelni o średnicy 20-30cm, lub tez taką jaką macie i do jakiej dopasujecie średnicę ciasta.
- ciasto na pizzę (ale to już wiecie), ser, dodatki.
- kuchenkę gazową
- piekarnik z funkcją grilla

Wykonanie:

Mając ciasto o pożądanej średnicy rozgrzewamy mocno patelnię bez tłuszczu. W tym samym czasie nastawiamy piekarnik na funkcję grilla i na 150 stopni.  Bardzo dobra jest do tego patelnia z powłoką, dzięki której nic nie przywiera. Na rozgrzaną patelnię kładziemy ciasto i rozpoczynamy pieczenie na średnim ogniu. Od razu na ciasto nakładamy sos pomidorowy, ser mozzarella i dodatki otrzymując już prawie gotowy produkt do upieczenia. Co chwilę trzeba sprawdzić spód ciasta, aby się nie spalił. Kiedy ciasto od spodu już jest prawie gotowe, zwiększamy temperaturę grilla na max-a.
Zdejmujemy pizzę wraz z patelnią i wkładamy do piekarnika na najwyższą półkę. Można piec przy otwartym piekarniku. Uwaga, aby nie spalić rączki od patelni:).
Pieczenie jest krótkie, zatem pilnujcie czasu!.

wtorek, 9 czerwca 2015

Włoski tydzień i mrożona pizza

Witajcie. W tym tygodniu LIDL reklamuje, że nawieźli trochę towaru z Włoch i mają co na półkach wystawić. Super. Dla mnie bomba, a że mam blisko to jadę zobaczyć. Asortyment całkiem bogaty, chyba jeden z najbogatszych w historii włoskich tygodni, przynajmniej z tego co obserwuję. Ale do rzeczy. Oprócz passaty pomidorowej, parmezanu świetnej jakości i prosciutto moje oczy przykuła pizza. Nie lubię mrożonych pizz. No nie i już, ale jakiś wewnętrzny głos podpowiedział mi " No nie bądź d... i weź ! ". No to wziąłem. Pomiędzy trzema rodzajami pizzy wybieram tą z prosciutto i mozzarellą. Tak oto wspomniana pizza znalazła się w koszyku. Pora na test!

niedziela, 5 kwietnia 2015

Pstrąg łososiowy ze szpinakiem i mozzarellą.

Ryby i owoce morza we włoskiej kuchni to produkty, których  nie może zabraknąć na stole, niezależnie w jakim regionie się znajdziemy. Półwysep Apeniński, od trzech stron oblany wodami, obfituje w najróżniejsze morskie specjały i rzeczywiście włoskie rybołówstwo ma się bardzo dobrze. Po prostu mają chyba wszystko.


 Zdjęcie zrobione na targu w Wenecji.

Dzisiaj wykorzystamy produkt dostępny i powszechny u nas jak i  we Włoszech. Przygotujemy la trota salmonata con spinaci e mozzarella, czyli tak jak wskazuje tytuł posta. Fajne jedzonko, super pożywne i  bardzo smaczne a w dodatku nie tuczące i dające mnóstwo energii.

Pesto alla Genovese D.O.P. Przyjaciel Twojego serducha !

Pesto alla  Genovese. No właśnie pesto czyli liguryjski przysmak. Jest jak espresso to znaczy, że albo je się kocha albo nienawidzi. Ja bardzo lubię pesto basilico i zawsze jest to doskonały sposób na  na szybki i smaczny posiłek. Mimo, że nie robię pesto tylko je kupuję, to chciałbym abyście poznali jego składniki, a są to:
  • czosnek
  • bazylia
  • parmezan, pecorino romano lub grana padano
  • sól
  • oliwa
  • orzeszki piniowe
Pesto jest postrzegane jako sos przyjazny sercu. Jest nie tylko pyszne ale i bardzo zdrowe dzięki swoim zadziwiającym właściwościom. Jak już wspomniałem jednym ze składników pesto jest bazylia. Bazylia stosowana była od dawna w medycynie jako środek dezynfekujący i wspomagający trawienie, a także jako remedium na różnego rodzaju bóle i zapalenia.
Bazylię stosowano także jako środek uśmierzający po ukąszeniu przez insekty. W kuchni bazylia stosowana jest jako przyprawa od czasów średniowiecznych, kiedy to w Ligurii stworzono salsę na bazie bazylii czosnku, oliwy, soli i octu i zaczęto używać jej do aromatyzowania i konserwacji mięsa. Silny aromat eliminował nieprzyjemne zapachy  pokarmów, które przetrzymywane na powietrzu były narażone na procesy gnicia.

Pesto zawiera czosnek i oliwę z oliwek, które zapobiegają chorobom sercowo naczyniowym a także sprzyjają gospodarce jelitowej - po prostu dobrze je smarując :) Czosnek dodatkowo działa antynowotworowo, antydepresyjnie i podnosi odporność immunologiczną. Orzeszki pinii są natomiast źródłem przeciwutleniaczy a poza tym są bogate w witaminę E oraz kwas linolowy, który pomaga spalać tkankę tłuszczową.

sobota, 28 marca 2015

Pizza, koper włoski, salami, trufle...

Kolejny pomysł na pizzę z dodatkami. Dzisiaj pizza z salami finocchiona (z koprem włoskim) na pół z salami z truflami oraz pizza z prosciutto crudo i bazylią. Mniammm.
Odwiedziłem dzisiaj lidla i znalazłem parę ciekawych produktów serii deluxe, które postanowiłem wypróbować. Produkty te są już od pewnego czasu dostępne ale niestety nie było kiedy wrzucić do koszyka. Dzisiaj nadszedł ten dzień.  A są to jak już na początku wspomniałem dwa rodzaje salami: z nasionami kopru włoskiego oraz z truflami. Bardzo dobre oba rodzaje. Trufle wzmacniają i pogłębiają smak, natomiast koper włoski dzięki lekko anyżkowemu aromatowi przynosi świeżość w smaku. Prosciutto crudo również jest wyśmienitej jakości, chociaż trochę podsuszone. Ale ujdzie i pod względem smaku jest pozytywnie.

Ciasto - jak z poprzednich przepisów, jednakże dzisiaj zrobiłem je wcześniej i poszło do lodówki na ok 8 godzin. Czy lepsze? Kwestia gustu. Ja nie zauważyłem zbytniej różnicy, wszak 8 godzin to nie długo dla ciasta. Następnym razem posiedzi 24h i różnica na pewno będzie na plus.

Costolette al forno czyli żeberka z piekarnika.

A dzisiaj przepis na super żeberka, które warto zrobić na sobotni obiad.
Dla 4 osób potrzebujemy ok 1,5 kg żeberek.
Żeberka tniemy na mniejsze kawałki, posypujemy je solą i pieprzem, następnie obkładami listkami laurowymi, zielem angielskim a także pokrojonym w kawałeczki czosnkiem i zostawiamy na moment aby zrobić marynatę.

Składniki marynaty, czyli to co będziemy ze sobą mieszać.

- Olej lub oliwa z oliwek
- Papryka słodka
- łyżeczka chilli
- rozmaryn
- kminek zmielony
- rozgnieciony czosnek
- kurkuma
- 2 łyżki miodu płynnego ( skrystalizowany należy ogrzać )

Marynatę nanosimy na żeberka. Byłoby dobrze aby marynowały się minimum przez kilka godzin lub przez jedną noc, jeśli będziecie robić je na obiad w dniu następnym. Żeberka można zawinąć w folię i tak wstawić do lodówki do następnego dnia.

piątek, 27 marca 2015

Wracam z kaczką :)

Pora odświeżyć bloga ponieważ minęło dużo czasu od ostatniego postu. Dużo rzeczy się zmieniło, a wśród nich  trochę mój styl życia i jedzenia . W końcu również o to chodzi w tym co tutaj piszę. Dlatego na dłuższą chwilę oraz z powodu braku czasu i potrzeby realizacji pewnych projektów blog przestał być aktualizowany. Teraz wracam z nowymi pomysłami i mam nadzieję, że będzie tylko lepiej. Ale co tu dużo mówić, pora wziąć się do roboty. A wracam z dobrą kaczką po mojemu, niekoniecznie po włosku. Ot taki wyjątek, których tutaj pełno.

Składniki: 
- trzeba kupić ptaka :) zatem jedna kaczka
- cebula
- marchewka
- czosnek
- masło
- zioła prowansalskie
- majeranek

- jabłka
- sól
- pieprz
- papryka słodka

Przygotowanie

Kaczkę musimy zamarynować. Do tego posłuży nam następująca tajna receptura.
Rozgniatamy czosnek (kilka ząbków) w misce, dodajemy łyżkę masła lub dwie w zależności jaka duża kaczka ponieważ  marynaty musi nam wystarczyć do natarcia całej kaczuchy. Dodajemy odrobinę ziół prowansalskich  i całość wstawiamy do kuchenki mikrofalowej na kilka sekund aby maso rozpuściło się całe. Wszystko dokładnie mieszamy.

niedziela, 8 grudnia 2013

Pyszne i proste faszerowane roladki schabowe.

Smakowite i interesujące danie dla każdego na niedzielne danie.
 
Składniki:
  • schabowe kotlety rozbite dość cienko
  • żółty ser
  • mieszanka suszonych warzyw
  • papryka w proszku
  • papryka i ogórek kiszony - jeżeli ktoś lubi do wypelnienia schabu
  • pieczarki
  • śmietana
  • sól, pieprz
  • cebula
  • marchew

Kotlety rozbić cienko.
Następnie należy przesmażyc cebulkę, trochę marchwii i pieczarki, przyprawić je, podgotować a następnie dodać śmietany. Zrobi się sos, w którym będziemy dusić roladki. W międzyczasie na powierzchni kotleta ułożyć pieczarki,ser i inne dodatki i zawinąć mięso a następnie spiąć wykałaczkami aby sie nie rozwinęło. Podsmażyć  z obu stron.

Kawa dla której można dać się "pokroić".


Uwielbiam kawę i jest to moja smakowa pasja. Kiedyś jej nie piłem, jednakże wszystko zmieniło się, kiedy znalazłem po prostu odpowiedni sposób na jej parzenie. Dziś nie wyobrażam sobie dnia bez filiżanki espresso lub cappuccino, ponieważ są to moje ulubione i najczęściej pite kawy. Przygotowanie mojej ulubionej kawy to cała ceremonia ze wspaniałym końcowym efektem w filiżance. Zatem chciałbym wam dzisiaj przedstawić pewną włoską palarnię z tradycjami, której produkty są jednymi z moich ulubionych i najlepszych smakowo.
Mowa o mało znanej w Polsce palarni Trombetta, której siedziba mieści się w Pomezii, niedaleko Rzymu. Dlaczego nie przedstawiam tu Lavazzy, Segafredo itp ? A no dlatego, że są to jedne z największych palarni i wszyscy je znają z marketów i reklam. To molochy kawowe, które każdy zna. W momencie kiedy oczekujesz czegoś więcej, nowego wyzwania dla twojego ekspresu i młynka, szukasz, próbujesz, sprawdzasz, czytasz i  trafiasz na regionalne, niewielkie, rzemieślnicze palarnie, w których kawa jest palona według receptur przekazywanych z pokolenia na pokolenie a proces ten wygląda jak mistrzowska sztuka. Dlatego dzisiaj przedstawiam produkty z tej właśnie palarni, która po latach rozwinęła się  w potężne przedsiębiorstwo. Odrobinę historii możecie znaleźć tutaj natomiast ja przedstawiam produkty, które wpadły mi w ręce.

Pierwsza kawa to mieszanka Trombetta Brown Bar.